wtorek, 25 października 2016

A jak jesień, to ciekawa lektura..



Ostatnio często zdarza mi się bywać na wsi, u mojej cioci. Kilka dni temu wróciłam z takiej wizyty i pierwszy raz widziałam prawdziwą, piękną jesień. Nie ma nawet o czym pisać, dlatego po prostu wrzucam zdjęcia. 






Nie lubię mówić o sobie „jestem uzależniona”, ale chyba każdy od czegoś jest, więc może to nie takie straszne? Żeby choć trochę zrozumieć mechanizm uzależnienia, co sprawiło, że tak łatwo przyzwyczaiłam się do oczekiwania na wiadomość od kogoś obcego, że sam gest trzymania w dłoni smartfona stał się czymś przyjemnym, wypożyczyłam książkę na ten temat. To tylko książka, pewnie nie wstrząśnie moim światem, ale tak jak pisałam, może coś zrozumiem…


7 komentarzy:

  1. zdjęcia rewelacja :) dla takich widoków lubię jeździć do rodziców ;) jesień w mieści jest piękna, ale na wsi ma zupełnie inny klimat :)
    zaciekawiła mnie ta książka ;) może sama się skuszę na nią :)
    pozdrawiam
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Na wsi przeważnie widać tą jesień! Dlatego często przebywam u swojej babuszki :) ciekawe zdjęcia
    sensiblees.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna polska jesień i te jabłka ... pycha <3

    www.ladyagat.com

    OdpowiedzUsuń
  4. jabłka może wyglądają na jakieś pstrokate i nieładne, ale naprawdę są pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak ja się cieszę, że mieszkam na wsi :)
    I też nie lubię szpilek :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesień, kupek oaocowej herbaty i dobra lektura to jest to! a jeszcze jak można wyjść porobić zdjęcia to nic więcej do szczęście nie potrzeba :) www.adrianaemfashion.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń