czwartek, 27 października 2016

Leniwy czwartek



Dzisiejszy wpis, a raczej zdjęcia spowodują, że pocieknie Wam ślinka, ale nie mogłam się powstrzymać i musiałam pochwalić się ptysiem, na którego miałam potężną ochotę!

Poza tym zapomniałam już i na nowo sobie przypominam jak ogromną frajdę sprawia mi prowadzenie bloga!

Byłam wczoraj w Rossmannie, ale chyba jeszcze dzisiaj nie chcę pisać co kupiłam, myślę że tego będzie dotyczył jutrzejszy wpis. Przy okazji sprawdzę (dosłownie) na własnej skórze jeden z kosmetycznych mitów, który od jakiegoś czasu nie daje mi spokoju. 

Więc nieskromnie powiem, że warto tu jutro zajrzeć! 

Teraz zmykam zająć się swoimi obowiązkami (w tym ten cholerny porządek w szafie) i zostawiam Was, w mam nadzieję, tak dobrym nastroju jak mój.




2 komentarze:

  1. O mniam! Na szczęście mam pod ręką kawę, biegnę po jakieś ciacho :D

    OdpowiedzUsuń