niedziela, 20 listopada 2016

Dołująca jesień na wsi



Mija bardzo leniwa niedziela. Zamiast jakichkolwiek ambitnych planów dzisiaj mam zamiar trochę zaktualizować swoją playlistę. W erze smartfonów z wielkimi wyświetlaczami cofnęłam się trochę w czasie i muzyki słucham znowu na mp3. Do tego małego niepozornego urządzenia wróciłam gdy okazało się że mój nowy telefon lubi mi płatać figle i szybko się rozładowuje, a czekała mnie całonocna podróż. I od tamtego czasu już nie słucham muzyki z telefonu. Niestety wgrywałam sobie wtedy na szybko muzykę, jak leci, więc dziś właśnie zamierzam nad tym popracować. 

Wracając jeszcze na chwilę do mojego ostatniego wyjazdu na niemal drugi koniec Polski, dziś wrzucam kilka zdjęć, choć ostrzegam, że w większości są bardzo dołujące i na maksa jesienne! Nie miałam pojęcia, że jesień na wsi może być tak dobijająca psychicznie!






4 komentarze:

  1. Również nie lubie jesieni :/
    Strasznie dołuje...
    Pozdrawiam
    zmienicswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Eee przesadzasz. Żyje na wsi i jesień wcale mnie nie dołuje (chyba że jest tak paskudna jak w październiku). Pięknie świeci słońce, temperatura powyżej 5 w porywach 10 stopni... Nic tylko się cieszyć pogodą i świeżym powietrzem :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcia nie są aż tak bardzo dołujące :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesień na wsi jest bardzo powolna, ale ja akurat ogromnie za tym tęsknię... Podobają mi się te zdjęcia. :)

    OdpowiedzUsuń