czwartek, 3 listopada 2016

Moje nowe, internetowe, zimowe buty!



Zamierzałam iść spać o 23 i prawie mi się udało, poszłam spać o 3.

Nie lubię zakupów przez internet. Pierwszy raz zdarzyło mi się kupić w ten sposób buty. Byłam przerażona, bałam się otworzyć opakowanie, a już najbardziej bałam się przymierzyć! Ale zrobiłam to, otworzyłam, wyjęłam z wnętrza papier, rozluźniłam sznurówki, przymierzyłam i… I zakochałam się! 

Jak tytuł bloga mówi, nie lubię szpilek. Są mi to buty bardzo obce, dlatego na zimę i jesień nie seksowne kozaczki za kolanko, albo pod kolanko, nie szpileczki, tylko trapery! Wymarzone już od dawna! Dosłownie od dwóch albo i trzech sezonów chodziły za mną trapery ale zawsze jakoś odpuszczałam i zimy przechodziłam w glanach, ale w końcu zdecydowałam się, odważyłam na zakup przez net i naprawdę jestem zachwycona! Gruba skarpeta i zima mi niestraszna.


 Nawiasem mówiąc, pamiętam, że w dzieciństwie miałam niebieskie trapery i byłam w nich totalnie zakochana, zauroczona i uwielbiałam je.

2 komentarze:

  1. Ładne ;) ja ciągle sobie nie znalazłam butów, jak mi się podobają to nie ma numeru :/.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kilka lat temu bardzo podobne buty i świetnie się sprawdzały. W tym roku postawiłam na kozaki nad kolano. :)

    OdpowiedzUsuń