środa, 2 listopada 2016

Najcieplejsza czapka na świecie



Kupiłam najcieplejszą czapuchę na świecie. I skarpety/kapcie, ale o tym wszystkim we wpisie ze zdjęciami będzie, a wpis ze zdjęciami będzie jak zdjęcia zrobię. A zrobię może jutro w dzień, gdy będzie światło dzienne. Wiecie jak wcześnie już się robi ciemno? 

Mimo planu jaki miałam prawie nigdzie dzisiaj nie wychodziłam, było za zimno i za deszczowo, a ja jestem stworzeniem zdecydowanie ciepłolubnym. 

Natomiast plan, którego zamierzam trzymać się na 100% to pójście spać najpóźniej o 23!

7 komentarzy:

  1. Świetna czapka, z pewnością jest cieplutka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna czapka :D i w uszy ciepło <3
    mam podobną z "liskowym" pomponikiem :D
    pozdrawiam
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo pasuje Ci ta czapa :D
    Zdecydowanie za wcześnie robi się ciemno... Ciągle mam wrażenie, że jest już 20, patrzę na zegarek a tam 17...

    OdpowiedzUsuń
  4. Czapka idealna :> Chyba tak samo jak ty, najbardziej lubię wychodzić z domu gdy jestem w pełni opancerzona w czapusię i rękawiczki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajna ^^
    Plany mają to do siebie, że zwykle nie wychodzą :(

    OdpowiedzUsuń
  6. miła czapa i w łepetynę ciepło:D

    OdpowiedzUsuń