środa, 16 listopada 2016

Normalizujący żel-peelinng Bebeauty Clean za ostatniego piątaka

Był zimny deszczowy wieczór. Byłam na spacerze z moim narzeczonym i w kieszeni miałam ostatnie 5 zł. Na gwałt potrzebowałam czegoś do mycia twarzy, a po drodze była tylko Biedronka. Co zrobiłam? Oczywiście weszłam w nadziei że coś ciekawego tam znajdę za mniej niż 5 zł. Znalazłam. Ale co myślę o tym co znalazłam?



Znalazłam żel do mycia twarzy, właściwie to nawet żel-peeling Bebeauty Clean. Pachnie jak dla mnie bardzo ładnie, cytrusami, ale wiadomo, że zapach to kwestia gustu.

W jego działaniu nie ma nic o zmywaniu makijażu więc nawet nie mam aż  takich pretensji, że sobie z tym średnio radzi. Ziarenka peelingu są drobne a jego konsystencja dość rzadka i to mi też nie do końca odpowiada.
 


Owszem, po umyciu buzi mam uczucie świeżości, pięknie pachnie, ale wcale nie czuję jakbym robiła sobie peeling, a poza tym, co najgorsze, skóra się szybko przesusza. Mam ten żel u narzeczonego więc nie używam go regularnie, ale kilka dni w tygodniu i mniej więcej po dwóch, trzech użyciach skóra już jest ściągnięta i wysuszona.



Poza tym wcale mi ten specyfik walki z niedoskonałościami nie ułatwia. Mam problematyczną cerę a po tym żelu tych problemów mam jeszcze więcej. Jeżeli oczekujecie piany podczas mycia (ja oczekuję) to się bardzo rozczarujecie. Zero piany, zero bąbelków!

Podsumowując. Ja nie polecam i więcej się nie skuszę, ale jak pisałam, mam cerę z mega skłonnościami do niedoskonałości, a to produkt z bardzo niskiej półki więc cudów nie oczekiwałam.

12 komentarzy:

  1. Ja mam suchą cerę, więc na pewno nie dla mnie produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie nie polecam a wręcz odradzam w takim razie;)

      Usuń
  2. Z biedronki lubię tylko płyn do demakijażu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja to zwykle mam zapasy kosmetyków i rzadko mi czegoś brakuje.
    Tego żelu nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Peeling dosłownie "za ostatni grosz" ;) Szkoda, że się nie sprawdził, bo kocham cytrusowy zapach. Nic, nie będę ryzykować.

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam ten produkt. u mnie nie spisał się podobnie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś miałam wersję niebieską, ale jeszcze w starej szacie graficznej (nie wiem czy zmienili też formułę) i byłam zadowolona. Peelingujących żeli do twarzy nie używam. A ten to by mi pewnie na wiór cerę wysuszył...

    OdpowiedzUsuń
  7. Niebieski żel bardzo lubię, bo sprawdza sie u mnie doskonale. Tego jednak nie miałam okazji jeszcze wypróbować i chyba tego nie zrobię...


    Pozdrawiam i zapraszam do mnie,
    rosegoldplace.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mojej suchej skóry niestety nie będzie dobrym wyborem :( Ogólnie nie przepadam za peelingującymi żelami :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam go kiedyś. Krzywdy mi nie zrobił, ale też nie zachęcił do ponownego zakupu.

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja mysle ze to cos dla mnie. :) mam tlusta cere wiec wysuszenia nawet od zeli oczekuje a jeśli chodzi o piane to wiem ze tworzy ja niebezpieczny detergent a wcale nie potrzebujemy piany by umyc :) wiec ja chętnie za ta cene sprawdze ten zel:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba tak nie działa. Jeśli za bardzo przesuszysz tłustą skórę to będzie powstawało jeszcze więcej sebum, żeby sobie z tą suchością poradzić i w efekcie będziesz miała jeszcze bardziej tłustą buzię a do tego jeszcze krosty i inne dziadostwa.

      Usuń