poniedziałek, 21 listopada 2016

Słoneczny poranek



Piękne słońce, aromatyczna pyszna kawa w ulubionym kubku, pięknie. Tak miły poranek wykorzystam na to, że wybieram się do Warszawy za dwa dni. Na spacer. Z Gdańska do Warszawy na spacer. 


 Mój narzeczony zrobił taki prezent mi i swojej mamie. Co prawda poddaję w wątpliwość przyjemność płynącą z wstania o 4 rano żeby zdążyć na samolot, ale cała reszta to najlepszy prezent ever! Nie że Warszawa mnie jakoś szczególnie kręci, ale samo wyskoczenie gdzieś nawet na kilka godzin jest dla mnie mega! Nie wiem czy miałam okazję już o tym pisać na blogu, ale uwielbiam wszelkie podróże. Te długie, krótkie, bliskie, dalekie, wszystkie!
Tak więc ta pozytywna myśl o środowym poranku towarzyszy mi już dziś, dzięki czemu łatwiej będzie przeżyć mi dzisiejszy dzień, który zapowiada się 

brudno i intensywnie, taki mikroremoncik.

14 komentarzy:

  1. Warszawa najlepsza jesienią, kiedy drzewa złotem się mienią.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię Warszawy, ale najbliższego wyjazdu nie mogę się doczekać haha

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak po prawdzie to ja też nie lubię Warszawy, jak tam jestem to narzekam na wielkie szklane budynki, ale sam fakt wyjazdu podoba mi się baaaardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też bym chętnie gdzieś teraz wyskoczyła. Nawet do Lublina... Ale niestety ogranicza mnie mój budżet ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się, fajnie jest wyjechać chociaż na parę godzin i zobaczyć coś innego ;)
    Pozdrawiam ;)

    www.moda-eny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo oryginalny prezent :) miłego spaceru po stolicy! :)
    pozdrawiam
    http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. W takim razie udanej wycieczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też lubię podróże:) A taka niespodzianka jest najlepsza:) Udanego wyjazdu:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zrobił wam super prezent :)

    https://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, takie spontaniczne wypady są najlepsze i jak nic innego potrafią naładować baterie. A Warszawa ma swój urok. :)

    OdpowiedzUsuń