poniedziałek, 14 listopada 2016

Wiedziałyście jak fryzura wpływa na samoocenę?!



Kilka miesięcy temu podjęłam bardzo głupią decyzję. Postanowiłam bardzo mocno skrócić moje naprawdę piękne włosy. Potrzebowałam dużej zmiany i z włosów sięgających do łopatek zrobiły się tak krótkie, że nawet nie mogłam zagarnąć ich za uszy. Nie miałam pojęcia że nietrafiona fryzura może tak wpływać na samopoczucie i samoocenę. 

Zdjęcie we wpisie było robione tydzień temu więc takiej długiej mam włosy teraz. Nie jest idealnie, robiąc „ananasa” na czubku głowy wciąż nie zgarniam ich wszystkich ale jest lepiej, przede wszystkim ja czuję się z nimi lepiej. 

Nie mam jakiegoś bzika, ale lubię dbać o włosy. Może trochę za często suszę  je suszarką, ale ogólnie naprawdę o nie dbam, o czym zresztą nieraz pewnie będę pisać.

Piszę o tym dlatego że, jak wspomniałam  wyżej, miało to naprawdę ogromny wpływ na mnie, na to jak czułam się sama ze sobą, ponieważ włosy odrastają i moje gorsze samopoczucie mija, to zwyczajnie się chwalę! Jestem trochę próżną osóbką, a ponieważ bloga prowadzę od niedawna to jeszcze nie miałam okazji się z tej próżnej strony pokazać., czas był to zmienić!

I pochwalę się jeszcze planami na dzisiejszy wieczór! Mój dzisiejszy wieczór zapowiada się bardzo idealnie bo spotykam się z moim narzeczonym, będziemy nago pić piwo, oglądać mecz, wcinać paluszki i robić inne rzeczy, o których teraz tylko pomyślę, a przez grzeczność nie będę o nich pisać.

8 komentarzy:

  1. W każdym razie pasuje do ciebie taka fryzura :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak to mówią "włosy są wizytówką kobiety" :) więc warto być zadowolonym ze swojej wizytówki :D
    pozdrawiam :)
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale ładnie Ci w tej fryzurze;) Chociaż domyślam się, że jak się źle w nich czujesz to nawet takie komplementy niewiele pomogą.

    OdpowiedzUsuń
  4. włosy odrosną! ja obcięłam w 2014 włosy, miałam do pasa a wyszłam z ''za ucho'', jeszcze krócej niż Ty masz. ale oddałam włosy na rak'n'roll i jakoś lepiej mi się zrobiło, a teraz już mam je do połowy pleców :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno wpływa :D Gdy wyjdę z domu w tłustych to chcę się zapaść pod ziemią, a jak sa puszyste to aż chce się je afiszować :D
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  6. Mojej przyjaciółce ścięcie włosów dało mnóstwo pewności siebie ;)

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. ślicznie Ci w tych kłaczkach:D picie piwa nago jest genialne;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Z takich za łopatki ścięłam do ramion i jest super ;D W sumie to już muszę je podciąć

    OdpowiedzUsuń