czwartek, 10 listopada 2016

Zapowiedź mojej nowej lumpeksowej zdobyczy

Byłam dzisiaj w największym i najbardziej zajebistym lumpeksie na świecie! Jak tylko wrócę do domu to obadam czy gdzieś w Gdańsku znajdę filię, z pewnością też naskrobię wpis o tym co tam kupiłam, chociaż,co ciekawe ja kupiłam tam tylko jedną rzecz, taką w której zakochałam się natychmiast, ale za to moja ciocia wykupiła pół asortymentu!

Poza tym kupiłam cudne poncho, ale o tym wszystkim po powrocie.

1 komentarz:

  1. Lumpeksowe szaleństwo jest najlepsze! Sama dorwałam kilka perełek, których może mi zazdrościć każdy, m.in. jeansową kurtkę (nie zniszczoną) od Tommy'ego Hilfigera za całe 15 złotych!
    >FOXYDIET

    OdpowiedzUsuń