poniedziałek, 5 grudnia 2016

Cholerny p7!



Byłam wczoraj na fantastycznej wystawie i jeszcze lepszym koncercie i wściekam się bo nie mogę zgrać zdjęć! Dlatego wrzucę tylko jedno zdjęcie z koncertu, które już wczoraj wrzuciłam na Insta, a o samej wystawie napiszę gdy się w końcu uporam z tym cholernym p7.


Pisząc o p7 którego nie jestem w stanie ogarnąć, a właściwie jego dziwnych jazd i zwiech tym bardziej cieszę się że mój nowy telefon (na który z ogromnym utęsknieniem czekam) dostanę jeszcze przed świętami, a przy odrobinie szczęścia jeszcze w tym tygodniu, więc trzymajcie za mnie kciuki!

Z  trochę innej beczki, w sobotę spotkaliśmy się z rodzicami mojego Krzyśka i to był naprawdę cudownie spędzony czas. Mój ukochany zrobił najpyszniejsze grzane piwo pod słońcem, przygotował pyszne przekąski i obiad, to wszystko zrobił sam, bo ja oglądałam maraton Na Wspólnej. Z teściem rozmawialiśmy o telefonach (to zdecydowanie jego temat), oglądaliśmy skoki narciarskie, Polska drużyna wygrała, potem oglądaliśmy fragment wyborów najprzystojniejszego faceta świata, z teściową oglądałam jej zdjęcia ze spaceru a wszyscy razem omawialiśmy kierunek naszej kolejnej wycieczki. Było cudnie.

Wiem że moje Szczęście zagląda na mojego bloga, więc Kochanie, jeszcze raz bardzo, bardzo Ci dziękuję za piękną sobotę (bez względu na krótką spinę jaką mieliśmy) i za wczorajsze wyjście, myślę że tego właśnie było nam trzeba!  

12 komentarzy:

  1. Z teściem bym się i ja dogadała, bo lubię telefony. Dlatego zapytam: na jaki wymieniasz? :>
    Soboty właśnie takie powinny być, relaksujące i sympatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kitek, c(i)ała przyjemność po mojej stronie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. grzane piwo ojojoj:D jak jeszcze zrobione przez Ukochanego to już w ogóle mega!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja ostatnio zmieniłem telegon na dosyć starutkiego LG G3. w dzień zdjęcia robi rewelacyjne, z kolei w nocy.... przemilczę..matko.. Na Wspólnej.. moja żona mnie tym katuje.. wychodzę z pokoju wtedy. Jak można oglądać jak jakiś studencik się puka z emerytką? blee:P grzane piwo i przekąski to jest to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ej, bo on chce na pewno przejąć jej kancelarię, mój facet od początku mówił że tak jest (nie żeby oglądał, ale ja go czasem tym męczę), a ja nie chciałam wierzyć, a on nie dość że się puścił, to jeszcze tą emerytkę uzależnił od siebie emocjonalnie, on jest mega cwany!

      Usuń
  5. Mój facet wie, że prowadzę bloga, ale..zostawia mi przestrzeń i nie czyta, nawet nie zapytał o adres. Wie jakie to dla mnie ważne, to moje miejsce.
    Przyznam, że nie słyszałam wcześniej o tym zespole..

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ważne, że jedno zdjęcie, ważne że się świetnie bawiłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszyscy zachwycają się tu grzanym piwem, a ja ogólnie piwa nie lubię... Tragejszyn :(
    Na takich koncertach nie jest ważne, ile zdjęć zrobisz, ważne, aby miło spędzić czas. Ty spędziłaś, więc cieszę się razem z Tobą :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Grzane piwko, moje ulubione! Konkuruje z nim tylko grzane wino. ;)
    Super, że dogadujesz się z rodzicami Twojego mężczyzny.

    OdpowiedzUsuń
  9. oj tak, grzane piwo jest super, sama też je sobie robię, natomiast grzane wino wolę kupować. :) sobota bardzo sympatyczna z tego co widzę, na szczęście ja też się raczej dogaduję z rodzicami mojego chłopaka. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też mam ostatnio problemy z telefonem, muszę go koniecznie oddać do naprawy.

    OdpowiedzUsuń