poniedziałek, 12 grudnia 2016

Rozkradli koło widokowe?



Wczoraj obiecałam że wrzucę zdjęcia torebki i jestem bardzo konsekwentna, nadal obiecuję! A tak serio, ponieważ zwyczajnie zabrakło mi dnia, to na zachętę, i prosząc o trochę cierpliwości wspomnę że jest kobaltowa…

Jestem zmęczona, śpiąca, dawno tego nie czułam, takiego pozytywnego, konstruktywnego zmęczenia. Długo byłam w beznadziejnym zawieszeniu które pchało mnie do robienia głupich rzeczy. Tak głupich, że choć działy się już jakiś czas temu, nadal ich żałuję. 

Ludzie muszą mieć zajętą głowę. Jeśli nie mają głowy zajętej czymś konstruktywnym, to zajmują ją głupotami, uzależniają się, jak ja wcześniej. To co się działo było na tyle destruktywne, że mogę napisać (wcale nie na wyrost) że wychodzę na prostą.


O! Znalazłam zdjęcie, które chciałam wrzucić tu już sto lat temu i zapomniałam o tym! To zdjęcie koła widokowego stojącego w centrum Gdańska, było akurat w trakcie „przeprowadzki” w trochę inne miejsce i jak dla mnie wygląda strasznie!

4 komentarze:

  1. Jak już rozbierali, to mogli od razu całe koło zwinąć, a nie. Pół tak, pół siak :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać, że masz rację. Sama kiedy mam więcej luzu wymyślam tak absurdalne rzeczy, że szkoda wspominać. Sumienie później cierpi. Czekam z niecierpliwością na torbę! :)
    Mój blog- Mavselina

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z tym, że jeśli człowiek nie ma pomysłu czym ma się zająć to zaczyna zajmować się głupotami. Niestety. Dlatego trzeba stawiać sobie konkretne zadania do wykonania. ;)
    przewrotowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń