wtorek, 3 stycznia 2017

Kawa i tatuaż



Choć nie był to tak leniwy dzień jakbym chciała to miałam czas by w spokoju napić się kawy. 


Obcięłam dziś włosy. Po ostatniej wizycie u fryzjera były niemal równej długości, więc dodałam im odrobinę lekkości. A ponieważ mam znowu uraz o fryzjerów, zrobiłam to sama.

Poza tym podjęłam dziś ważną, a nawet bardzo ważną decyzję. Umówiłam się na zrobienie tatuażu. 

 
Jestem padnięta bo późno zasnęłam i wcześnie wstałam, dlatego zaraz mykam spać, a jutro pochwalę się zamówionym przeze mnie pięknym etui do telefonu!

5 komentarzy:

  1. Ja sama muszę sobie podpiąć końcówki. Zabieram się za to od dobrych kilku miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też chciałabym zrobić sobie tatuaż, ale to jeszcze nie teraz. Na razie za bardzo się cykam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj! Mamy dla Ciebie propozycję współpracy, ale nie udało nam się znaleźć Twojego adresu mailowego na stronie bloga. Jeżeli masz ochotę, skontaktuj się z nami na adres mailowy: polandmarketing@rabble.se. Pozdrawiam serdecznie, Karolina Adamek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kawa to podstawa :D
    Życzę żeby tatuaż był taki jaki sobie wymarzysz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie może być inaczej! Mam bardzo doprecyzowaną wizję i wymagania:)

      Usuń