sobota, 28 stycznia 2017

No i skończy się leniuchowanie

Nie mogę uwierzyć jak szybko minął ten tydzień! To smutne tym bardziej, że oznacza że ferie kończą się już w poniedziałek, czyli od poniedziałku też wracam do pracy i znowu będę musiała wstawać strasznie rano. Plus jest taki, że ułatwi mi to trochę bardziej regularny tryb życia.



 Kto na instagramie bywa ten wie, że we czwartek byłam w Toruniu. Prawdę mówiąc nie mogę doczekać się trochę cieplejszych dni, bo choć zimno to dobra wymówka by wsątpić na grzańca, to jednak wolałabym więcej połazić i nie myśleć o czerwonym, zmarzniętym nosie. 



Dziś i jutro zamierzam pokorzystać z ostatnich dni słodkiego leniuchowania.

Miłego weekendu!

2 komentarze:

  1. Również czekam na wyższe temperatury. Grzańca nigdy nie piłam. Piękne widoki. :)
    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podoba mi się nowy wystrój bloga - zdecydowanie na plus! :) I zazdroszczę Ci tych ferii, kominka ze zdjęcia, grzańca i wyprawy do Torunia. Mam nadzieję, że reszta wolnego upłynęła Ci równie miło a powrót do rzeczywistości nie był zbyt bolesny. :)

    OdpowiedzUsuń